Życzenia Wielkanocne

Powiadom znajomego Mapa serwisu

XXVI DKK z twórczością Rodziewiczówny

150 rocznica urodzin Marii Rodziewiczówny (2 lutego 1863r. - 16 listopada 1944r.)

XXVI spotkanie DKK (12.03.2013r.) poświęciliśmy książkom Marii Rodziewiczówny, ponieważ w lutym obchodziliśmy 150 rocznicę urodzin pisarki. Postać nietuzinkowej, nieco zapomnianej dziś autorki bestselerowych powieści z przełomu XIX i XX wieku jest intrygująca
i warta przypomnienia. Jak również jej twórczość - oceniana skrajnie. Nawet koledzy „po piórze” nie byli jednomyślni w ocenie dorobku epickiego pisarki.
Oto ostre słowa krytyki, pod którymi podpisała się Maria Konopnicka „Przejaskrawiona i zmanierowana natura na usługach idejki uporczywej jak maniactwo, której się talent autorki, zamaszysty i dosadny, chwycił jak brzytwy, tonąc w próżni własnego, zdziczałego mózgu.” Inny pogląd na twórczość Rodziewiczówny miał Czesław Miłosza . Doceniając ją, pisał: „U nikogo z powieściopisarzy nie znajduję tylu realiów dotyczących wschodnich ziem dawnej Rzeczypospolitej w drugiej połowie XIX wieku czy na początku wieku XX”. Postanowiłyśmy poddać pod dyskusję opinie wyżej wymienionych pisarzy. Odpowiedzieć na pytanie: Czy warto czytać książki Rodziewiczówny po upływie tak długiego czasu od ich wydania?. Zaczęłyśmy od omówienia trudnych losów pisarki: Urodziła się w 1863 r. we wsi Pieniucha na Grodzieńszczyźnie. Pochodziła z rodziny ziemiańskiej. Jej rodzice za pomoc udzieloną powstańcom styczniowym zostali skazani na konfiskatę majątku i zesłanie na Syberię. Matce, będącej wówczas w ciąży z Marią, zezwolono na opóźnienie wyjazdu o kilka miesięcy. Dziećmi, także malutką Marią, zajęli się krewni. W 1871 r. w wyniku amnestii Rodziewiczowie wrócili z zesłania i osiedli się w Warszawie. Ich sytuacja materialna była bardzo trudna - ojciec został rządcą kamienicy, matka przez pewien czas pracowała w fabryce papierosów. W 1875 roku Rodziewicz odziedziczył po swym bezdzietnym bracie majątek Hruszowa na Polesiu. Dzięki temu przyszła pisarka mogła podjąć naukę na pensji w Jazłowcu u sióstr niepokalanek. Edukację zakończyła na piątej klasie. Powodem była choroba ojca i brak pieniędzy na dalsze kształcenie.
Po śmierci ojca 17-letnia Maria zajęła się gospodarowaniem w rodzinnym majątku, również spłacaniem długów ojca i stryja. Prowadzenie 1600- hektarowego gospodarstwa było wyzwaniem. Zadłużone – należało spłacić innym spadkobiercom. Pisarka – z krótko obciętymi włosami, ubrana po męsku w grubą kurtkę z samodziału - była dobrym gospodarzem, dała się poznać jako działaczka społeczna i oświatowa. Toteż w 1937 r. z okazji 50-lecia władania Hruszową oraz 50-lecia pracy literackiej chłopi podarowali Rodziewiczównie album z dedykacją: "Sprawiedliwej Pani i Matce za 50 lat wspólnej pracy". Kupili dzwony do kaplicy i za darmo zwieźli cegłę na budowany przez pisarkę w Antopolu katolicki kościół. Przeżyła 81 lat. Zmarła po przebyciu zapalenia płuc 16 listopada 1944 r. w Leonowie pod Skierniewicami. Los zatoczył koło. Została pochowana w Żelaznej. W 1948 r. zwłoki Marii Rodziewiczówny przeniesiono do Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach. Zadebiutowała w 1882 r. na łamach „Dziennika Anansowego” dwiema nowelkami: „Gama uczuć” i „Z dzienniczka reportera”.
W 1886 r. jej powieść „Straszny dziadunio” wygrała konkursu ogłoszony
przez „Świt”. Wśród omówionych tytułów znalazły się: „Dewajtis”, „Wrzos”, „Klejnot”, „Między ustami a brzegiem pucharu”, „Jerychonka”, „Barcikowscy” . Uzyskanie jednoznacznej odpowiedzi na wcześniej postawione pytanie – jak się okazało – nie było takie proste. Panie podzieliły się na dwa obozy. Większa część czytelniczek to wielbicielki twórczości Rodziewiczówny. Mówiły o wrażliwej pisarce, znakomitej obserwatorce otaczającej rzeczywistości, potrafiącej tak skonstruować fabułę, aby czytelnik nie miał wątpliwości w ocenie postępowania bohaterów. Urzekł je piękny język, nieco archaiczny, jednak zrozumiały dla współczesnego odbiorcy. Panie stwierdziły,
iż bohaterowie książek są podzieleni na „czarnych i białych”, „dobrych i złych”. Granica między postępowaniem szlachetnym a niegodnym jest wyraźnie zaznaczona. Bardzo ważnym elementem w krajobrazie literackim jest dwór szlachecki – ostoja patriotyzmu, tradycji, umiłowania ojczystej przyrody. Miejsce gdzie należy „pracować i trwać”. Jest to proza, która nie kłamie
i do której można wciąż wracać, pomimo upływu lat. Pozostałe klubowiczki miały odmienne, niekorzystne zdanie. Jak się wyraziły – „nie mogły przebrnąć przez pierwsze strony książek” – tłumacząc się niezrozumiałym dla nich językiem oraz „papierowymi postaciami” powieści. A jakie jest twoje zdanie, Czytelniku, na temat twórczości Rodziewiczówny? Do lektury zachęcamy wszystkich zainteresowanych.

Galeria

Geoportal
Serwis turystyczny
Swiss Contribution

Copyright © 2017 Powiat Łęczyński
Portal współfinansowany ze środków Unii Europejskiej z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz z budżetu państwa w ramach wdrażania Programu Sąsiedztwa Polska - Białoruś - Ukraina INTERREG IIIA/Tacis CBC 2004 - 2006 na podstawie umowy ze Stowarzyszeniem Samorządów Euroregionu Bug.

tworzenie stron wwwtworzenie stron www